Wyszukiwanie

Szukaj...

Przekaż darowiznę

Stowarzyszenie utrzymuje się ze składek członkowskich i darowizn. Przekaż darowiznę na cele statutowe.

Odwiedź Szymonka i Dawidka

Polacy to nie idioci, nie chcą przymusu szczepień!

Treść listu rozesłanego do posłów przed głosowaniem nad poprawkami Senatu dot. ustawy o chorobach zakaźnych 13.07.2012 r.w odpowiedzi na list posła Bolesława Piechy do posłów z jego klubu parlamentarnego (zacytowany m.in. tutaj): 

 

 

Polacy to nie idioci*. Nie potrzebują na każdym kroku nakazów i zakazów. Chcemy wolności wyboru i pełnej informacji dotyczącej szczepień. Chcemy odszkodowań za powikłania poszczepienne oraz poszanowania naszego prawa do odmowy poddania się procedurom medycznym. Tak długo jak długo dla producentów szczepionek wygodny będzie przymus bez żadnej odpowiedzialności, nasze dzieci (a teraz, po nowelizacji również dorośli Polacy) będą otrzymywać najtańsze, przestarzałe szczepionki powodujące dużo komplikacji zdrowotnych. Chcemy, aby w Polsce przyjęto takie rozwiązania jak w krajach Europy Zachodniej, gdzie nie obowiązują przestarzałe przepisy z poprzedniego ustroju. Gdzie dzieci nie poddaje się szczepieniom nie tylko w pierwszej dobie, ale w pierwszych miesiącach życia, dla chętnych państwo refunduje szczepienia nieobowiązkowe, ich oferta jest szersza, a jakość lepsza (o koreańskim Euvaxie nawet nikt tam nie słyszał), a za powikłania są odszkodowania. Polskie Sanepidy zachowują się tak, jak gdyby to szczepionki były priorytetem, a nie zdrowie i życie ludzkie. Egzekwują przy tym szczepienia pobierając bez wyroku sądowego i bezprawnie grzywny przymuszając do szczepień. W senacie usłyszeliśmy natomiast, że główny inspektor sanitarny odsyła ofiary szczepień do sądów cywilnych. Mają same skarżyć firmy farmaceutyczne i walczyć z ich zastępami dobrze opłacanych prawników. 

 

Co parlamentarzyści i autorzy projektu powinni mieć na względzie zanim zadecydują o przymusie szczepień? 

 

1) Zadaniem posłów jest spełnianie woli społeczeństwa, a nie forsowanie własnego światopoglądu. 

 

2) Nie wszyscy Polacy chcą szczepić siebie i swoje dzieci, niektórzy chcą to robić wybiorczo, a więc chcą korzystać z tego samego prawa jakie maja dorośli, w tym np. personel medyczny, parlamentarzyści i większość dorosłych osób, które nie korzystają z szczepień przeciwko krztuścowi, błonicy, grypie, meningokokom czy pneumokokom. 

 

3) Powikłania pochorobowe są tak samo realne jak powikłania poszczepienne, konsekwencje ponoszą tylko dzieci i rodzice tych dzieci, dlatego żaden urzędnik, epidemiolog czy lekarz nie ma prawa decydować jakim zabiegom medycznym poddane zostanie dziecko lub osoba dorosła. 

 

4) Osoba podnosząca argument o odporności zbiorowiskowej i będąca zwolennikiem przymusu powinna zacząć od uzupełnienia własnej karty szczepień i przeanalizowania ubocznego skutku szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce, który polega na nieprzewidzianej wcześniej eliminacji biernego uodpornienia niemowląt przeciwciałami matki i przenoszenia podatności na wiek dorosły gdy powikłania pochorobowe mogą być niebezpieczne. 

 

5) Rosnąca liczba osób zdobywa doświadczenie z pierwszej ręki o tym, jak wadliwy, by nie powiedzieć "nieobecny"€“ jest monitoring i badanie niepożądanych odczynów poszczepiennych w Polsce, oraz jak traktuje się dzieci z powikłaniami poszczepiennymi, zwyczajowe uznane za „straty konieczne”. Sąsiedzi i na wschodzie (Rosja) i na zachodzie (większość krajów) zapewnili obywatelom refundowane nieobowiązkowe szczepienia oraz państwowe odszkodowania w przypadku wystąpienia powikłań. Taki stan rzeczy burzy zaufanie społeczne do programu szczepień i wciąż powtarzanych zapewnień o pozytywnym bilansie zysków i strat. Przerzucanie przez sanepid i epidemiologów winy za rosnącą niechęć do szczepień na wymyślony „ruch antyszczepionkowy” to sensacyjna, chwytliwa medialnie, ale kompletnie nieskuteczna strategia. 

 

Wbrew zapowiedziom nowelizacja ustawy o chorobach zakaźnych w żadnym punkcie nie liberalizuje nadal pełnej pokomunistycznych rozwiązań ustawy. Wręcz przeciwnie, zaostrza dotychczasowe, restrykcyjne i niezgodne z zasadami demokratycznymi przepisy. Rozszerza katalog nakładanych na obywateli obowiązków, jednocześnie niekonstytucyjnie zwiększając uprawnienia Inspekcji Sanitarnej. Stawia ją ponad prawem, ponad wszelką kontrola społeczną. Takich uprawnień, jakie daje ta nowelizacja, Państwowa Inspekcja Sanitarna nie miała nawet w czasach najgłębszego komunizmu. Takie zmiany prawne pasują do ustroju totalitarnego, a nie europejskiego państwa demokratycznego. 

 

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP

http://stopnop.pl/

 

Załącznik: Porównanie nowelizowanych zapisów ustawy z ich dotychczasowym brzmieniem. 

 

* Skąd słowo "idioci" w tytule?

Na sali, przed rozpoczęciem obrad Komisji Zdrowia 11.07.2012 r. (poseł przy stole głównym do przewodniczącego komisji posła Bolesława Piechy): 

Poseł - Z tym są jaja 

B.Piecha - Czemu z tym są jaja? 

Poseł - W internecie co się dzieje... 

B.Piecha - Nie, TO SĄ IDIOCI. 

Poseł - Ja to wiem, oni chcą lobbować... 

B.Piecha - Nie, tam nie ma żadnych interesów, to jest ANARCHIZACJA."

 

12.07.2012 r. podczas kolejnego posiedzenia KZ wyparł się swoich słów mówiąc "Ja nikogo nie nazwałem idiotą." 

Przymus szczepień - Senat przegłosował skandaliczną ustawę

6 lipca br.  Senat przegłosował większością głosów (3 przeciw, 13 osób się wstrzymało) projekt zmiany ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (druk senacki nr 141, druki sejmowe nr 293 i 416). Mimo dużego społecznego sprzeciwu z powodu kontrowersyjnych zapisów, wyrażonego m.in.  poprzez złożenie w tydzień ponad 2500 podpisów pod petycją pt. „Stop przymusowi szczepień” i setki maili i telefonów od wyborców, senatorowie nie wprowadzili poprawek, które dotyczą:

- zmiany definicji choroby zakaźnej (art.2 ust 2),

- określenia obowiązku szczepień ochronnych w art. 5 w sposób ogólny, przenosząc go na wszystkich obywateli (art.5 ust.1),

- zniesienia refundacji kosztów zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych przez lekarzy (uchylenie art. 21 ust. 9),

- możliwości zmonopolizowania i ograniczenia dostępu do informacji o zakażeniach, chorobach zakaźnych i niepożądanych odczynach poszczepiennych poprzez ograniczenie ich rejestracji wyłącznie do zarządzanego przez GIS systemu sentinel oraz projektowany płatny dostęp do tego systemu, wyłącznie dla niektórych instytucji i po wcześniejszym podpisaniu umowy  (art. 29a),

-  przymusu bezpośredniego wykonywanego przez pracowników medycznych pod nadzorem lekarza (art.36 ust.2),

- zniesienia uprawnień Ministerstwa Zdrowia do wydawania rozporządzeń dotyczących procedur działania inspekcji sanitarnej (art. 8a Ustawy o PIS),

- rozszerzenia uprawnień Inspekcji Sanitarnej o nadzór nad realizacją obowiązków przez obywateli. Nadzór ten ma dotyczyć obowiązków zawartych w art. 5 i obejmować również obowiązkowe poddawanie się szczepieniom (bez okreslenia jakim) oraz obowiązkowe profilaktyczne przyjmowanie leków (bez określenia o jakie leki chodzi). Obowiązki te mają dotyczyć wszystkich osób przebywających na terytorium RP, również osób zdrowych, nie wymagających pomocy lekarskiej. 

Teraz projekt nowelizacji ustawy ma trafić pod obrady Sejmu prawdopodobnie na posiedzenie 12-13 lipca br.

W związku z ww. nowelizacją wystosowano następujące apele do parlamentarzystów:

Apel Fundacji Lex Nostra

Apel  FRECH

Apel STOP NOP ze stycznia 2012 r. 

Akcja społeczna STOP PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ na Facebooku

Wbrew oczekiwaniom społecznym nieliczne poprawki wprowadzone w dniu wczorajszym przez komisję senacką maja charakter kosmetyczny i nie dotykają ww. problemów, ani kwestii przymuszania do szczepienia dzieci poprzez nakładanie grzywien przez inspekcję sanitarną. 

Możecie wyrazić swój sprzeciw pisząc do posłów z prośbą o wprowadzenie stosownych poprawek lub głosowanie przeciw przyjęciu ustawy podpisując petycje: 

„Stop przymusowi szczepień” oraz 

Petycję dotyczącą poszanowania wolności i praw rodziców rezygnujących ze szczepienia swoich dzieci oraz w sprawie skuteczniejszej ochrony szczepionych dzieci przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi,

- petycja na AVAAZ "Stop the new obligatory vaccination law in Poland

- a także dołączając do społeczności na Facebooku STOP PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ.

07.07.2012

Szczepienia - Apel Fundacji Lex Nostra do Senatorów

Szanowni Państwo

 

Przedstawiamy Państwu Apel do Senatorów Rzeczypospolitej Polskiej oraz propozycje zmian legislacyjnych rozpatrywanego przez Senat projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

 

Wystosowaliśmy ten apel, ponieważ poruszyła nas sprawa  obowiązkowych szczepień ochronnych osób  nieznajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka zarażenia się chorobą zakaźną, w tym również osób dorosłych.

 

Boli nas także, że noworodki  poddawane są szczepieniom, których nie powinno się im podawać z uwagi na naturalną odporność, z którą przychodzą na świat.  Noworodki  szczepione są preparatami zawierającymi rtęć i inne szkodliwe dla zdrowia składniki.  

 

Do grupy osób szczególnie chronionych przez Państwo powinny znaleźć się niemowlęta, kobiety w ciąży, a  także studenci  oraz osoby zawodowo narażone na kontakt z chorobą zakaźną. A właśnie ta grupa podlega obowiązkowym szczepieniom bez możliwości wyboru szczepionki czystej, bez zanieczyszczeń wywołujących bardziej niebezpieczne choroby niż zwalczana choroba zakaźna.

 

Zapraszamy do zapoznania się z tym materiałem.

Apel - sprawa szczepionek 

 

Maciej Lisowski

Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA

 

Apel do Senatorów Rzeczypospolitej Polskiej

Przyszłość obywateli narodowości polskiej leży w Państwa rękach, albowiem Senat Rzeczypospolitej Polskiej rozstrzygnie wkrótce o losach Narodu Polskiego.

W najbliższym czasie będzie rozpatrywany przez Senat projekt ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Zasadniczym celem ustawy jest ochrona społeczeństwa przed chorobami zakaźnymi stanowiącymi zagrożenie dla zdrowia publicznego, określenie zasad rozpoznawania i monitorowania sytuacji epidemiologicznej.

Istota szczepienia ochronnego polega na sztucznym uodpornieniu na chorobę zakaźną i na niewywoływaniu powikłań poszczepiennych. Tymczasem ustawa zezwala, przez nieprawidłowe zdefiniowanie tej materii, na stosowanie szczepionek w składzie których znajdują się niedopuszczalne związki np. rtęć, powodujące zgony lub trwałe kalectwo (art. 2 pkt 26 ustawy).  

To rozwiązanie narusza konstytucyjną zasadę ochrony zdrowia i życia !

Projekt ustawy zakłada, że każda choroba zakaźna niestanowiąca zagrożenia zdrowia publicznego, wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy może być zwalczana przez umieszczenie jej na liście obowiązkowych szczepień ochronnych.

My, obywatele Polski, zostaliśmy przekazani firmom, jako materiał do doświadczeń. Stosowanie szczepionek bez zachowania ustawowego wymogu ich najwyższej jakości i czystości wskazywać może na umyślne działanie.

My, Naród Polski, jesteśmy taktowani jak materiał doświadczalny, na którym testuje się szczepionki wywołujące komplikacje poszczepienne z narażeniem utraty życia, znacznie groźniejsze niż sama choroba zakaźna. Jesteśmy karani za odmowę szczepienia tymi skażonymi szczepionkami noworodków, niemowląt, kobiet w ciąży, studentów itd.

My, Naród Polski, który tylko „przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” (określenie użyte w ustawie), i którego życie jest mniej warte niż życie królika doświadczalnego, nie chcemy być tak traktowani !

My, Naród Polski, jesteśmy materiałem doświadczalnym na którym testuje się skutki spożywania soli drogowej - trucizny świadomie i przez wiele lat bezkarnie wprowadzanej do obrotu spożywczego. Stosowanie przez wiele lat tej metody odbywało się bezkarnie i otworzyło drogę do podejmowania na skalę masową działań legislacyjnych zagrażających zdrowiu i życiu. Tworzenie ustaw w takim celu jest niedopuszczalne w państwie prawa.

W związku z tym apelujemy o:

- nieuchwalanie ustawy w tym brzmieniu i przyjęciu rozwiązań obowiązujących w obywatelskich państwach Unii Europejskiej

- podanie do publicznej wiadomości dokładnej ścieżki legislacyjnej (ze wskazaniem pomysłodawców tych rozwiązań) i podanie nazwisk osób odnoszących korzyści z uchwalenia ustawy, w tym niekonstytucyjnym oraz korupcjogennym brzmieniu!

Według prawników Fundacji LEX NOSTRA w projekcie ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej należy wprowadzić następujące zmiany:

W art. 1 w:

1)    w pkt 1 projektu, w art. 2 projektu :

a)    pkt 3  - należy skreślić, gdyż jest sprzeczny z art. 1 pkt 1 ustawy. 

b)   pkt 26 otrzymuje brzmienie:

„26)  szczepienie ochronne –uodpornienie przez podanie szczepionki przeciw chorobie zakaźnej, niezawierającej składników szkodliwych dla życia i zdrowia ludzkiego oraz niewywołującej powikłań;

Uzasadnienie

Treść obowiązującej definicji uzasadnia konieczność obowiązkowego szczepienia. Wykreślenie wyrazów „które ze względu na charakter i sposób szerzenia się stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego”, spowoduje zakwalifikowanie każdej choroby, wywołanej przez biologiczny czynnik chorobotwórczy, do obowiązkowego szczepienia. Wydatki z tym związane będą w znaczny sposób obciążać budżet państwa.  

Stanowi to jednocześnie naruszenie wartości konstytucyjnych w zakresie ograniczenia swobód obywatelskich,  wolności decydowania o potrzebie zaszczepienia przez obywatela, a przede wszystkimi stanowi poważne zagrożenie dla całej populacji ludzkiej mieszkającej lub przebywającej na terytorium Polski. Takie stanowisko uzasadnia fakt szczepienia noworodków i dzieci zanieczyszczonymi szczepionkami zawierającymi rtęć i w dawkach przekraczających dopuszczalne normy.

2)    w pkt 3 projektu ustawy,  w art. 5 ustawy:

a)    w ust. 1 wyrazy „osoby przebywające” zastąpić wyrazami „zamieszkałe na terenie Rzeczpospolitej Polskiej”

Uzasadnienie

Zdanie wstępne nakłada obowiązek na osoby przebywające na terytorium Polski do poddania się czynnościom podanym w tym przepisie i w trybie określonym w ustawie. Wyraz „przebywanie” dotyczy zamiaru przebywania na danym terytorium. Należy uznać, że to rozwiązanie nie dotyczy osób zameldowanych w Polsce i mieszkających w niej na stałe. Jeżeli jednak  przepis skierowany jest do obywateli polskich stale mieszkających w Polsce, to należy zmienić jego redakcję. Ma to istotne znaczenie, gdyż zgodnie z zasadami poprawnej legislacji, nakładanie obowiązków, nakazów lub zakazów jest materią ustawową i musi być uregulowane w ustawie.

Bezwzględnie należy przestrzegać wartości konstytucyjnych przy tworzeniu norm prawnych, w szczególności reguł zezwalających na ograniczanie wolności, naruszenie konstytucyjnie chronionego zdrowia, sprawiedliwości, czy też równości.

b)    pkt 3)  należy skreślić

Uzasadnienie

Przepis ten nakłada obowiązek stosowania się do nakazów i zakazów organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej Z uwagi na to, że nakładanie nakazów lub zakazów jest materią ustawową należy je więc określić w ustawie. W obecnym brzmieniu przepis ten narusza zasady państwa prawa określone w art. 2 Konstytucji RP.

3)    w pkt 11 projektu ustawy, w art. 17 ust. 2  i 2b otrzymują brzmienie:

(tłustym drukiem podane są fragmenty dodane do obowiązującego brzmienia)

„2. Wykonanie obowiązkowego szczepienia ochronnego jest poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym w celu wykluczenia przeciwwskazań do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego. W przypadku stwierdzenia przeciwwskazania do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego lekarz,

z urzędu lub na wniosek osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, zleca szczepienia preparatem niezawierającym szkodliwych dla zdrowia pacjenta składników wywołujących inne poważne dolegliwości niezwiązane z celem szczepienia.”

2b. W przypadku wystąpienia powikłań po szczepieniu obowiązkowym, niezwłocznie zapewnia się stałą specjalistyczną opiekę w podmiocie leczniczym najbliższym dla miejsca pobytu osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Uzasadnienie

Zmiana ta nie spowoduje skutków finansowych w budżecie państwa, ponieważ  niewłaściwa i szkodliwa dla zdrowia pacjenta szczepionka zostanie zastąpiona drugą, nie powodującą skutków ubocznych. W szczególności należy chronić noworodki i dzieci przed szczepieniami zawierającymi szkodliwe dla ich zdrowia składniki. Ograniczenie władzy rodzicielskiej lub opieki sprawowanej przez innego opiekuna prawnego może nastąpić tylko po wyczerpaniu drogi sądowej.

Szczepienie dzieci w ramach obowiązkowych szczepień ochronnych może nastąpić tylko szczepionkami nie budzącymi żadnych wątpliwości co do składu szczepionki i skutków, które ona wywoła.

Źródło: fundacja.lexnostra.pl

FRECH - List otwarty w sprawie nowelizacji ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych

Franciszkanski Ruch Ekologiczny Charytatywny i Historyczny

80-255 Gdańsk, Starowiślna 3

 

Wielce Szanowny Pan Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej

Wielce Szanowni PT Panie i Panowie Senatorowie

 

List otwarty w sprawie nowelizacji ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych na podstawie druku sejmowego 293 i 416

 

Wielce Szanowi Państwo

 

Z ogromnym zaskoczeniem zapoznaliśmy się z uzasadnieniem PT Pani Poseł Sprawozdawcy Alicji Dąbrowskiej o konieczności zmian wymienionej Ustawy w takim kierunku, jak podano w załączniku.

Pani Poseł Sprawozdawca omawiając konieczność zmian poprzedniej ustawy z 05 grudnia 2009 roku w oczywisty sposób, mówiąc łagodnie dezinformuje Panie i Panów Posłów i Senatorów.

Pani Poseł już w pierwszym akapicie podaje gołosłowne twierdzenia, jakoby prace nad modyfikacją ustawy spowodowane cyt: “ były potrzebą dostosowania przepisów ustawy do zmieniających się potrzeb nadzoru epidemiologicznego oraz zwalczania chorób zakaźnych”.

Pani Poseł Sprawozdawca nie podaje jednak jakie potrzeby nadzoru epidemiologicznego, w okresie nieco ponad dwu lat wpłynęły na tak nagłą potrzebę modyfikacji. Jakie rzekome zmieniające się potrzeby nadzoru epidemiologicznego pojawiły się w okresie od wydania poprzedniej ustawy?

Pani Poseł Sprawozdawca podkreśla jednocześnie, : str.9 akapit 2, że cyt: “Przedmiot projektowanej ustawy nie jest objęty zakresem prawa Unii Europejskiej.” str.1

Tak więc rzekomo Unia Europejska nie widzi potrzeb do ingerencji i zmian prawodawstwa, a grupa posłów pod wpływem, bliżej niesprecyzowanego czynnika X wprowadza gruntowne zmiany.

Poniżej podamy przykłady takich zmian, sprzecznych zarówno z obowiązującą Konstytucją Rzeczypospolitej, jak i innymi przepisami.

Podamy także korzyści wynikające dla określonych grup związanych z tym, po wprowadzeniu proponowanych przez Komisję Zdrowia zmian i straty dla Państwa.

Pani Poseł Sprawozdawca, lekarz medycyny Alicja Dąbrowska, podaje : str.1, akapit 2 cyt:” Na potrzebę nowelizacji wskazywały zarówno doświadczenia że stosowania ustawy zebrane przez przedstawicieli administracji centralnej - Głównego Inspektora Sanitarnego.........jak również przedstawicieli powiatowych i wojewódzkich organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej.”

Pani Poseł nie podaje ani jednego przykładu, jakie negatywne “doświadczenia” podali wymienieni przedstawiciele. Główny Inspektor Sanitarny także nie wypowiedział się o żadnych negatywnych doświadczeniach poprzedniej ustawy. Jakie to straszne doświadczenia zdobyli przedstawiciele GIS, że w głębokiej tajemnicy muszą dokonywać zmiany ustawy.?

Jeżeli przeanalizujemy proponowane zmiany, to nasuwa się jednoznaczny wniosek, że są one robione pod wpływem lobby szczepionkarskiego! I konkretnie mają zwiększyć ich zyski.

Pani Poseł Sprawozdawca w kolejnym akapicie podpiera konieczność zmian ustawy potrzebą dostosowania terminologii do innych ustaw i podaje, że proponowane zmiany mają charakter formalno -prawny i nie nakładają na stacje sanitarno epidemiologiczne nowych zadań, ani nie powodują wzrostu kosztów. Czy to jest prawda? Niestety, pani lekarz medycyny Alicja Dąbrowska,

najdelikatniej to ujmując, mija się z prawdą. Natomiast z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, można jednoznacznie stwierdzić, że robi to świadomie.

Trudno bowiem założyć, aby lekarz medycyny nie rozumiała co oznacza zmiana definicji choroby zakaźnej. Art 2 punkt 1. proponowanej nowelizacji zmienia definicję choroby zakaźnej. cyt:

“ choroba zakaźna - choroba, która jest wywołana przez biologiczne czynniki chorobotwórcze”

Mamy w tym jednym punkcie kilka problemów, zarówno prawnych jak i finansowych.

Po pierwsze: definicje chorób są definicjami międzynarodowymi. Nie może sobie dowolna osoba, czy organizacja zmieniać pojęć. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga uzasadnienia. Chyba,że kryje się za tym chęć osiągnięcia zysków. W Polsce do tej pory obowiązywała definicja ONZ.

Wg słownika medycznego: Choroby zakaźne, to inaczej mówiąc choroby infekcyjne. Choroba zakaźna ma to do siebie, że bardzo łatwo może się przenosić pomiędzy jednym a drugim osobnikiem.

W przypadku ludzi, choroby zakaźne wywoływane są przede wszystkim przez wirusy, bakterie oraz grzyby. Objawy oraz leczenie zależeć będą bezpośrednio od rodzaju choroby.

Definicja podręcznikowa:

CHOROBY ZAKAŹNE I PASOŻYTNICZE

Wiadomości ogólne: Pojęcie choroby zakaźnej Chorobą zakaźną nazywamy taką chorobę, która powstaje pod wpływem wtargnięcia i rozwoju w organizmie ludzkim drobnoustrojów.

Wg strony interentowej PZH :

Definicje przypadków zachorowań na choroby zakaźne podane w tym dokumencie mają na celu ujednolicenie zgłaszalności i zapewnienie porównywalności danych zbieranych w ramach nadzoru epidemiologicznego w Polsce oraz we wspólnocie Europejskiej. Stosowanie tych definicji dotyczy przede wszystkim kwalifikacji i rejestracji zachorowań przez stacje sanitarno -epidemiologiczne oraz sporządzania przez te placówki sprawozdań.... druk MZ-56.

W rutynowym nadzorze epidemiologicznym nad chorobami zakaźnymi w Polsce stosuje się trzy rodzaje definicji:

1. standardowe definicje Unii Europejskiej

2. definicje Unii Europejskiej przystosowane do potrzeb nadzoru w Polsce

3. definicje polskie - w przypadku braku definicji obowiązującej w ramach Wspólnoty Europejskiej

Ciekawe do jakiej grupy zalicza Pani Poseł proponowaną zmianę definicji?

Jednocześnie bardzo ważne pytanie; dlaczego wbrew deklaracjom rządowym, omawiana nowelizacja ignoruje fakt przynależności Polski do Unii Europejskiej.

Czyżby PT Państwo Posłowie nie znali odpowiednich ustaw, cyt:

“KOMISJA WSPÓLNOT EUROPEJSKICH,

uwzględniając Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską,

uwzględniając /powtarza się i jest niezrozumiałe/ decyzję nr 2119/98/WE Parlamentu

Europejskiego i Rady z dnia 24 września 1998 r. ustanawiającą sieć nadzoru i kontroli

epidemiologicznej chorób zakaźnych we Wspólnocie [1], w szczególności jej art. 3 lit. a) i c) i art. 8,

Wbrew głoszonym przez p. Poseł A. Dądrowską poglądom, proponowana nowelizacja ingeruje w prawodawstwo Unii i to w dodatku tak daleko, że uniemożliwi porównywanie odpowiednich dokumentów.

str.3

Jeżeli przyjmiemy inną definicję, to wszelkie porównania statystyczne okażą się niemożliwe, to co wczoraj było chorobą zakaźną, to obecnie może być czymś innym i odwrotnie. Trudno założyć aby specjalistyczna grupa zwana Komisją Zdrowia Sejmu Rzeczypospolitej o tym nie wiedziała.

Na przykład wiadomo, że po szczepieniach wirusy odry występują w grudkach w przewodzie pokarmowym i mogą zakażać np. rodzinę i być przyczyną choroby zaszczepionego. Wg nowej definicji nie będzie to powikłanie po szczepieniu tylko nowa choroba.

Innymi słowy : w ten sprytny sposób znikną wszelkie powikłania poszczepienne.

Nikt nie będzie mógł dochodzić odszkodowań, ponieważ nie będzie żadnych powikłań. Oczywiście w statystyce.

Polska jest sygnatariuszem wielu umów międzynarodowych. W umowach tych, są zdefiniowane pojęcia chorób zakaźnych. W jaki sposób wywiąże się z tych umów po wprowadzeniu takiego zamieszania legislacyjnego?

Po tym, definicja chorób zakaźnych jest definicją podręcznikową przedmiotu:

choroby zakaźne. Zmiana pojęcia : choroby zakaźne wymusza zmianę podręczników. Przecież absolwenci wyższych szkół medycznych, licencjackich ratownictwa i pielęgniarskich, jeżeli mają wprowadzać w życie nową ustawę, muszą wiedzieć co nazywamy chorobą zakaźną a co nie. Przeciętny okres nauki wynosi kilka lat. W jaki sposób pojęcia te mają być zmienione w podręcznikach i skryptach - Pani Poseł Sprawozdawca nie wspomina. Kto ma ponosić koszty takich zmian.? Także nic. Na ten temat - cisza.

Po trzecie, jak na pewno Pani Poseł Sprawozdawcy wiadomo, posiadamy instytucję zwaną Głównym Urzędem Statystycznym. Jednym z zadań tej państwowej instytucji jest zbieranie i analizowanie danych. W jaki sposób można porównać choroby o zupełnie innych definicjach? Skąd i na jakiej podstawie Rząd będzie ustalał priorytety potrzeb nie znając czy zachorowalność wzrasta czy maleje? Na ten temat także brak wyjaśnień.

Wszelkie druki o zgłaszaniu chorób zakaźnych są jednoznaczne, zgodnie z obowiązującymi definicjami. Wg obecnej ustawy należy je wszystkie wyrzucić na makulaturę i wydrukować nowe. Oczywiście na koszt podatnika, ponieważ Pani Poseł wyraźnie mówiła w wystąpieniu sejmowym, że proponowane zmiany żadnych obciążeń finansowych nie powodują.

Kuriozalne jest kolejne stwierdzenie, str.2 wiersz 8 od dołu cyt:” biorąc pod uwagę wysokie koszty, które musiałyby zostać poniesione przez stacje ...... zrezygnowano z przepisów , które wprowadziły refundację kosztów zgłoszeń niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz zachorowań ..... zrezygnowano również z przepisów zobowiązujących lekarzy do prowadzenia rejestrów dokonanych

zgłoszeń”.

Po pierwsze : Jakie wysokie koszty ? Pani Poseł A. Dąbrowska nie raczyła ich podać. Każda stacja sanitarno epidemiologiczna jak również GIS posiadają służbowe połączenia internetowe. Podobnie posiadają je placówki służby zdrowia. Jakie tutaj powstają koszty przesłania informacji przez lekarza o stwierdzeniu powikłania po szczepieniu? Pozostaje to słodką tajemnicą Komisji.

Po drugie, co ma wspólnego refundacja rzekomych kosztów przesyłania informacji przez lekarza ? , co jak wykazano jest co najmniej nadużyciem, z prowadzeniem przez daną placówkę medyczną - lekarza, dokumentacji zbiorczej o występowaniu powikłań?

Wyraźnie widać, kto i komu takie zmiany są na rękę. Chodzi o niemożność udowodnienia powikłania po szczepieniu.

Po trzecie, wiadomo powszechnie, że lekarze w Polsce nie wykonują obowiązku zgłaszania powikłań poszczepiennych. Przypominamy, że ustawa obowiązująca do zgłoszeń została uchwalona w 1964 roku. Ani GIS ani PZH nie prowadziły takiej dokumentacji i statystyk. Wiadomo, na podstawie analizy piśmiennictwa naukowego np. USA, Wielkiej Brytanii, że lekarze w tych, tak bardzo zdyscyplinowanych krajach, zgłaszają ok 10 % faktycznie występujących powikłań. Jeżeli natomiast w Polsce, przez 50 lat nie udało się wymusić na urzędnikach państwowych PZH prowadzenia takiego rejestru, to jaka wystąpiła przyczyna zupełnej rezygnacji ze zgłoszeń?

Od znajomych lekarzy, szczególnie mniejszych miejscowości, mamy doniesienia o gwałtownym ataku pracowników powiatowych i wojewódzkich stacji sanitarno - epidemiologicznych na tych lekarzy, którzy zgłaszają powikłania. Pracownicy Sanepidu bezpośrednio grożą zamknięciem placówki ze względów rzekomo sanitarnych.

Od 20 lat wiadomo, że San-epidy handlują szczepionkami i jest to bardzo dochodowy proceder. Ostatnia sprawa szczecińska, rozpatrywana w prokuraturze, wykazała ,w jaki sposób 750 tysięcy złotych zarobionych dodatkowo rozdysponowano w stacji. Jest to bezpośredni dowód, że cała sprawa ma uniemożliwić śledzenie powikłań poszczepiennych i odpowiednie paragrafy są wprowadzane tylko i wyłącznie dla korzyści lobby szczepionkarskiego.

str.5

Trzeba przypomnieć, że zyski, że sprzedaży szczepionek przez stacje sięgają ok. 30% wartości szczepionki. Takie przynajmniej szacunki podaje się w tzw. żółtym tygodniu. Tak więc rocznie jest to kilkaset milionów złotych straty dla skarbu państwa.

Drugi wniosek wynikający bezpośrednio z tak sformułowanych przepisów, to fakt rozgrzeszania urzędników za zakup zbędnych szczepionek. Jak wiadomo, w Niemczech musiano zniszczyć, po bezmyślnych zakupach, szczepionki przeciwko grypie za 240 milionów euro. Jest to kwota w naszych warunkach starczająca NFZ na pokrycie kosztów dwu miesięcznej refundacji leków.

Zdziwienie budzi także fakt ustanowienia przepisu dającego najniższemu stopniem urzędowi san - epidu swobodę wprowadzenia przymusu szczepień w regionie i stosowania przymusu bezpośredniego. Od czasów króla Kazimierza Wielkiego wiadomo, że w Polsce tylko sąd ma prawo do skazywania kogokolwiek.

Jako Kraj szczycimy się tym faktem. A tutaj wbrew tradycji, wbrew trendom ogólnoświatowym, wbrew prawu Unii Europejskiej, której członkami jesteśmy, czego wyraźnie nie widzą członkowie komisji, najniżej stojący w hierarchii urzędnik może stosować przymus bezpośredni. Przymus ten może stosować bez oglądania się na kogokolwiek i cokolwiek. Jak PT Państwo Senatorowie pamiętają, tak było w izbach wytrzeźwień. Po serii wypadków śmiertelnych - izby zlikwidowano.

Istotnym błędem całości proponowanych zmian jest także połączenie funkcji kontrolnych GIS z funkcją handlową. Od dwu tysięcy lat, starano się ZAWSZE W PRAWODAWSTWIE EUROPEJSKIM ODDZIELAĆ FUNKCJE KONTROLNE OD HANDLOWYCH. A w tej konkretnej sprawie, wbrew naciskom środowiska medycznego, Komisja Zdrowia Sejmu Rzeczypospolitej, łączy te dwie funkcje w jedną całość. Czyli urzędnik będzie decydował co i komu należy sprzedawać, co kupować i karać w razie nieposłuszeństwa, jak to widzimy już obecnie. Wbrew trendom ogólnoświatowym nie ustanawia się żadnej kontroli, która byłaby ostrzeżeniem dla instytucji. Czyli cofamy się do średniowiecznej Azji i bakczyszu.

Trudno nawet przypuszczać, że członkowie Komisji Zdrowia nie rozumieją tego problemu!

Po wprowadzeniu znowelizowanych przepisów urzędnik, który na zasadzie mów mi do ręki a nie do ucha, zakupi zbędne szczepionki, zastosuje przymus szczepień i wszytko będzie zgodne z proponowanym prawem!!!

Pani Poseł Sprawozdawca z rozbrajająca szczerością wyznaje, że odpowiedni urzędnicy przez 27 lat nie przygotowali przepisów wykonawczych do ustawy z 1985 roku i pozostawia to bez oceny. Czyli z jednej strony mamy ustawę przez ponad ćwierć wieku nie wprowadzoną w życie, dlaczego? a z drugiej strony gwałtowne przyspieszenie tempa prac bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Dlaczego?

Takich tendencyjnych zapisów jest bardzo dużo. Tutaj sygnalizujemy tylko problem jaki stwarza nowa propozycja modyfikowania ustawy.

A przecież PT Państwo , jako reprezentanci Narodu powinniście jeszcze skonfrontować proponowane zmiany z najważniejszym prawem jakim jest Konstytucja Rzeczypospolitej

Zatem jesteśmy zdania, że zarówno art. 38 i 39 Konstytucji jak i art. 68 obowiązują

w każdej sytuacji. Artykuły te mówią wprost: cyt.”

Art. 38: “ Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.”

Art.39:” nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez wyrażenia

dobrowolnie zgody.”

Art.68:” 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia,

3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

W tej sytuacji, inne akty prawne muszą być w zgodzie z tym podstawowym dokumentem.

Jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że każdy pacjent ma wolną wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik, może w tym konkretnym przypadku - szczepień, bez żadnych konsekwencji prawnych dla siebie, pozbawić człowieka woli w majestacie prawa przy wykorzystaniu autorytetu państwa?

A właściwie nie tylko może pozbawić możliwości decydowania o sobie, ale jednocześnie tenże urzędnik nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.

Już w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach.

W dokumencie tym określa się, że KAŻDY ma prawo do cyt:

“ -poszanowania swojej osoby ludzkiej

- samodecydowania [do informacji o stanie zdrowia i PROPONOWANYCH PROCEDURACH LECZNICZYCH wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne],

str.7

-poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby [ do

NIEDOKONYWANIA DZIAŁAŃ MEDYCZNYCH BEZ WYRAŻENIA ZGODY] chyba, że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, niepoddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej.”

Pragniemy przypomnieć, że w Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została opracowana już przed 20 laty KARTA PRAW PACJENTA, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości.

Ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej podaje, że cyt; “ pacjent ma prawo do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowę - po uzyskaniu odpowiednich, wystarczających informacji.

Jak jednoznacznie wynika z przytoczonych i obowiązujących przepisów, podstawą działalności lekarza jest zgoda pacjenta na takie lub inne działanie medyczne. Mówi o tym jednoznacznie także Dziennik Ustaw z 1997 roku nr 28 pozycja 152 art 25 i dalsze, a w szczególności poniższe artykuły ;

Art. 33. 1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub

wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym.

2. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem.

3. Okoliczności, o których mowa w ust. 1 i 2, lekarz odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta.

Art. 34. 1. Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody.

2. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w ust. 1, lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji zgodnie z art. 31.

3. Lekarz może wykonać zabieg lub zastosować metodę, o której mowa w ust. 1, wobec pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia pisemnej zgody, po uzyskaniu zgody jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe - po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

4. Jeżeli pacjent ukończył 16 lat, wymagana jest także jego pisemna zgoda.

5. W sytuacji, o której mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepis art. 32 ust. 6.

6. Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

7. Lekarz może wykonać czynności, o których mowa w ust. 1, bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.

8. O okolicznościach, o których mowa w ust. 3-7, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej pacjenta. 

Oprócz przepisów prawnych także Kodeks Etyki Lekarskiej normuje zasady postępowania lekarza w stosunku do pacjenta a w szczególności art. 13 i 15 cyt:

“Art.13

1. Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia.

2. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały.

3. Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego.”

“Art. 15.

1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.

2. W przypadku osoby niepełnoletniej, lekarz powinien starać się uzyskać także jej zgodę, o ile jest ona zdolna do świadomego wyrażenia tej zgody.

3. Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.

4. Badanie bez wymaganej zgody pacjenta lekarz może przeprowadzić również na zlecenie organu lub instytucji upoważnionej do tego z mocy prawa, o ile nie stwarza ono nadmiernego ryzyka zdrowotnego dla pacjenta.

5. W razie nie uzyskania zgody na proponowane postępowanie, lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.”

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989 roku [OSNKW 5-6/1989, poz.42] stwierdził, że cyt:” życie każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i str.9 reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej przydatności, jest wartością powszechną podlegającą jednakowej ochronie prawnej. [Pacjent] udzielając zgody na interwencję medyczną pozwala lekarzowi na naruszenie integralności w ustalonym zakresie, co stanowi przedmiot zgody”

EUROPEJSKA KOMISJA BIOETYCZNA przewiduje, że cyt.: “ Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencji i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie swobodnie cofnąć zgodę".

Wiadomo, że Polska, na mocy Układu Stowarzyszeniowego z Unią Europejską, już od 1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa wspólnotowego.

Wiadomo również, że od kilku lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, na co politycy szczególnie często się powołują.

Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność nie tylko etyczną ale i prawną ponoszą rodzice, chyba, że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym przypadku stanowi inaczej.

Dlaczego Posłowie Komisji Zdrowia nie znają tych przepisów, albo jeszcze gorzej- znając je udają,

że one nie obowiązują?

W niniejszym liście jednoznacznie wskazano podstawy prawne działalności służby zdrowia. Wobec powyższego - musi nastąpić jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy szczepienia profilaktyczne [nie lecznicze] są działalnością służby zdrowia w zrozumieniu prawa czy też nie. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane przytoczone przepisy. Jeżeli natomiast szczepienia, enigmatycznie zwane profilaktycznymi, nie są leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy, to powinna zostać opracowana ustawa dająca podstawę prawną dla urzędników do stosowania przymusu bezpośredniego.

Należy mieć na uwadze wynikające konsekwencje ze stosowania takiego przymusu bezpośredniego. Wiadomo, że w chwili obecnej tylko policja posiada takie uprawnienia.

Otóż, jeżeli na skutek zastosowania przymusu bezpośredniego, nastąpi złamanie praw pacjenta, polegające na naruszeniu nietykalności cielesnej, i wystąpią skutki uboczne np. w postaci powikłania po szczepieniu, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawno-karną , jak i cywilno-odszkodowawczą?

Trudno zakładać, że członkowie Komisji Zdrowia tego nie rozumieją!

Innymi słowy, kto ma wypłacić rodzinie dziecka odszkodowanie jak i płacić rentę, jeżeli zachodzi taka potrzeba i w jakiej wysokości? Wiadomo, że takich spraw, w ostatnim okresie znacznie przybywa. Ostatnie prace naukowe nie pozostawiają żadnej wątpliwości o występowaniu poważnych powikłań poszczepiennych. Tylko po jednej szczepionce Gardasil w USA w okresie ok. 3 lat zanotowano ok. 30 000 powikłań. Kto ponosi koszty leczenia i tak niedoszacowanego budżetu służby zdrowia.

Podkreślamy, iż sprawa szczepień zwanych profilaktycznymi w świetle obowiązujących przepisów wygląda bardzo dziwnie. Decyzję o zakresie stosowanych szczepień, rodzaju zakupionej szczepionki podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego rzędu i w dodatku nie będący lekarzem praktykiem .[Ma to miejsce coraz częściej] wręcz, są to ludzie zupełnie nie związani z medycyną [vide Państwowy Zakład Higieny], a w związku w wykonaniem tej decyzji przez lekarza, pacjent lub

jego rodzina roszczą pretensje do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy, dlaczego lekarz ma płacić za decyzje administracyjne dotyczące np. zakupu nietrafnej szczepionki?

Sytuację pogarsza fakt tajemniczości, tzn. nieinformowania społeczeństwa [niepublikowania zasad wprowadzania określonego rodzaju szczepionki] o rodzaju i zasadach wprowadzanych szczepień. Kalendarzyk tzw. szczepień obowiązkowych jest ustalany w tajemnicy przez wąskie grono nikomu nie znanych urzędników. Nigdzie nie publikuje się ani zasad zakupu tej lub innej szczepionki, ani motywów jej wprowadzenia do kalendarzyka.

Dlaczego nawet na stronie Ministerstwa Zdrowia brak jakichkolwiek uzasadnień wprowadzenia tej, a nie innej szczepionki, w tym, a nie w innym miesiącu?

Dlaczego brak podstaw naukowych [ prac naukowych] uzasadniających wprowadzenie takiej, a nie innej szczepionki i korzyści wynikających ze stosowania tej szczepionki?

Dlaczego brak informacji o sumach wypłacanych firmom farmaceutycznym w związku z zakupem takiej, a nie innej szczepionki.?

Przecież ustawa o zamówieniach publicznych jest jawna!!!!

str.11

Innymi słowy, dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem tej, a nie innej szczepionki są tajne i nie stanowią integralnego załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeniu szczepień?

Wyraźnie to widać, zostały naruszone zasady prawne obowiązujące w POLSCE. OGRANICZONA została w poważnym zakresie wolność obywatelska poprzez zniesienie zasady zgody pacjenta na stosowanie określonego eksperymentu, zabiegu na swoim ciele.

Decyzje za prawnie ubezwłasnowolnionego obywatela podejmuje urzędnik stosunkowo niskiego szczebla, nie posiadający kompetencji merytorycznych.

Wytworzona sytuacja jest jawnym czynnikiem korupcjogennym firm farmaceutycznych będących żywotnie zainteresowanych wprowadzeniem swoich szczepionek na polski rynek szczególnie po wielomiliardowych karach i odszkodowaniach płaconych w innych krajach. W kręgach medycznych mówi się wprost, że dopuszczenie tej, a nie innej szczepionki na rynek, to są co najmniej kluczyki do samochodu klasy Mercedes S.

W tej sytuacji, przedstawiona przez Panią Poseł Sprawozdawcę Alicję Dąbrowską podstawa nowelizacji wskazuje jednoznacznie, że beneficjentami będzie kilka firm sprzedających szczepionki. Te firmy osiągną, zawrotne zyski nie ponosząc, dzięki tej nowelizacji żadnych kosztów.

W związku z faktem podawanym wielokrotnie w mass mediach, że zmiana ustawy to koszt rzędu 3 milionów dolarów tzw. lobbingowych, Naszym zdaniem ta sprawa jak najbardziej kwalifikuje się do zbadania zarówno przez ABW, CBA jak i NIK. 

P.S.

Oczywiście dopuszczamy możliwość, że to nie lek. med A.Dąbrowska napisała przeczytany tekst, ale pozostawiamy to do oceny służb specjalnych.

 

Za Zarząd Stowarzyszenia

Jerzy Jaśkowski  Wiesław Wesołek

 

Źródło: nadesłane do stowarzyszenia. 

Włochy: wygrane odszkodowanie za autyzm poszczepienny

Większość lekarzy twierdzi, że nie ma związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem, ale sprawa sądowa z Włoch ponownie rozpaliła dyskusję na ten temat. Punktem zwrotnym stało się orzeczenie włoskiego sądu mówiące, że autyzm 9-letniego chłopca Valentina Bocca został spowodowany przez szczepionkę MMR, którą dostał w wieku 15 miesięcy. 

Valentino nigdy już nie był tym samym dzieckiem po szczepionce, którą otrzymał w ramię. Stał się autystyczny. W orzeczeniu sąd orzekł, że jego chorobę wywołało szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce.

Rodzicom Valentina, Antonelli (44 lata) oraz Maurizio (43 lata), zasądzono 140 000 funtów odszkodowania, które ma zapłacić Włoskie Ministerstwo Zdrowia, zamierzają oni wytoczyć jeszcze sprawę cywilną przeciwko rządowi włoskiemu o dodatkowe 800 000 funtów. 

Luca Ventaloro, prawnik rodziny Bocca, który specjalizuje się w pomocy rodzinom dzieci poszkodowanych przez szczepionki, oświadczył, że orzeczenie sądu w Rimini jest „pierwszym publicznym przyznaniem”, że szczepionka MMR może w niektórych przypadkach doprowadzić do rozwoju autyzmu u zdrowego dziecka. 

Antonio Barboni, lekarz sądowy zatrudniony przez sąd, jako niezależny doradca, napisał raport mówiący, że „z powodu nieobecności żadnych innych istniejących uprzednio okoliczności” występuje „uzasadnione naukowe prawdopodobieństwo”, że autyzm Valentina może „wywodzić się z podania szczepionki MMR [...] przez pracowników służby zdrowia”.

Wnioski dr. Barboniego zostały poparte przez dwóch innych znakomitych lekarzy, którzy badali Valentina, studiowali jego historię medyczną oraz złożyli zeznania przed sądem. 

Sędzia, który orzekł odszkodowanie dla rodziny, powiedział, że „stanowczo dowiedziono”, iż Valentino ucierpiał na skutek „choroby autystycznej powiązanej ze średnim opóźnieniem poznawczym” oraz że jego choroba, jak zeznał dr Barboni, jest powiązana z otrzymaniem szczepionki. 

Co ważne we Włoszech szczepionka MMR nie jest obowiązkowa, jest szczepionką zalecaną przez państwo, a orzeczenie mówi, że skoro włoskie rządowe instytucje medyczne zdecydowanie zalecają dzieciom szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce, państwo powinno wziąć odpowiedzialność za uszkodzenie zdrowia chłopca. 

Pogląd sądu został w międzyczasie poparty przez Włoski Sąd Najwyższy, który orzekł, że rząd włoski musi zapłacić odszkodowanie dla dzieci uszkodzonych przez jakiekolwiek szczepionki podawane pod auspicjami ministra zdrowia – nawet jeżeli nie są one obowiązkowe. 

„Służby medyczne bardzo nas nakłaniały, żeby podać Valentinowi szczepionki” opowiada Antonella.

„Wysyłano do nas nieustannie listy z terminami wizyt w przychodni. Zaczęli przysyłać je, jak syn miał 3 miesiące. Był duży nacisk. Listy powodowały, że my i inni rodzice czuliśmy się zobowiązani, żeby wziąć szczepionkę MMR, aby ochronić nasze ukochane dziecko przed strasznymi chorobami.” 

Orzeczenie włoskiego sądu może stanowić precedens dla wielu podobnych procesów cywilnych.

Źródło: dailymail.co.uk

15.06.2012