Wyszukiwanie

Szukaj...

Przekaż darowiznę

Stowarzyszenie utrzymuje się ze składek członkowskich i darowizn. Przekaż darowiznę na cele statutowe.

Odwiedź Szymonka i Dawidka

O Kubusiu, który poruszył wiele serc

Kubuś SkalikKubuś urodził się w marcu 2009 roku. Został standardowo zaszczepiony  szczepionką przeciwko gruźlicy oraz WZW B (bez obecności rodziców, chociaż tego wymagają przepisy prawa, i bez informacji o możliwości wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych, jak większość noworodków w Polsce).

Wkrótce pod lewą pachą pojawiły się u niego powiększone węzły chłonne, z których jeden urósł do rozmiarów mandarynki. Rok później chłopczyk w ciężkim stanie trafił do szpitala z podejrzeniem zapalenia móżdżku…

4 grudnia 2010 roku w Tygodniku Ostrołęckim pojawił się artykuł pt. Kubuś walczy o życie! Pomóż rodzicom w leczeniu i rehabilitacji ciężko chorego dziecka”.

Kubuś ma rok i cztery miesiące. We wrześniu nieoczekiwanie zachorował.

Okazało się, że to gruźlicze zapalenia opon mózgowych. Lekarze nie mogli sobie poradzić z tą niezwykle rzadką chorobą. Pojawiły się liczne komplikacje, chłopczyk przeszedł udar. Ma sparaliżowane rączki i nóżki. Stracił także wzrok.

Choroba dziecka ma związek z wrodzonym brakiem odporności. Jako niemowlak został standardowa zaszczepiony przeciwko gruźlicy i szczepionka – zamiast uodpornić – zaatakowała jego organizm.

Artykuł bardzo poruszył czytelników. Ciągle dopytywali się na forum gazety o zdrowie chłopczyka,  trwali przy rodzicach modląc się o cud. 

14 grudnia 2010 r. w TVN Uwaga pojawił się materiał na temat historii Kubusia. Można go obejrzeć tutaj.

Ciocia Kubusia napisała w komentarzach na stronie internetowej w/w programu:

„Pyta Pani o to jak Kubuś zachorował? Otóż jako noworodek został standardowo zaszczepiony przeciw gruźlicy. Po miesiącu pod paszką na węzłach chłonnych pojawiły się guzki. Kubuś trafił do miejscowego szpitala. Tam stwierdzono, że jest to efekt uboczny po szczepieniu i przeprowadzono nacięcia w tych miejscach, gdzie były guzki. Lekarze zapewniali, że to nic poważnego, że to się zdarza. Później były zwykłe kontrole lekarskie, badania USG. Było wszystko w porządku. Mały Kubuś po jakimś czasie łapał często jakieś drobne infekcje. Bratowa pojawiała się u swojego lekarza, ale nikt nie stwierdzał żadnych nieprawidłowości. Aż do września tego roku kiedy z dnia na dzień stan Kuby zaczął się pogarszać. Pojawiały się z nikąd wysokie temperatury. Mama Kuby już nawet nie zdążyła zrobić badań zleconych przez lekarza, bo stan w ciągu kilku godzin tak się pogorszył, że Kubuś nie mógł ustać na nóżkach. 18 września Kubuś trafił do szpitala, ale po sześciu dniach został przewieziony do CZD w stanie krytycznym. Jak się później dowiedzieliśmy -z postępującą martwicą mózgu. Diagnoza - gruźlicze zapalenie mózgu. Przyczyna - ze względu na upośledzenie układu immunologicznego w wyniku szczepienia rozwinęła się gruźlica.”

2 maja 2011 r. po wielu miesiącach walki o jego życie i cierpienia, Kubuś zmarł…

Kto odpowiada za cierpienie tej rodziny? Od kogo należy im się odszkodowanie za śmierć synka?

Czy polskie noworodki powinny być szczepione w pierwszej dobie życia?

Dlaczego na polskich porodówkach nagminnie są łamane procedury dotyczące prawa rodziców do obecności przy wykonywaniu wszelkich zabiegów medycznych, w tym pierwszych szpitalnych szczepień?

Czy lekarze mogą bezkarnie łamać prawo pacjenta do pełnej informacji o skutkach ubocznych preparatów szczepionkowych i nie uprzedzać rodziców i pacjentów o możliwości wystąpienia poważnych powikłań poszczepiennych?

Na forum tygodnika po śmierci Kubusia jego ciocia napisała:

Kochany Kubusiu, nasz dzielny Mały Rycerzyku – tyle miesięcy walczyłeś z tak okrutną i bezwzględną chorobą. Ale pomimo, że odszedłeś Ty nie przegrałeś tej walki. Dowodem jest zgromadzona przy Tobie Twoja Armia. Każda chwila Twojego bólu, każdy moment Twojego cierpienia był dla nas wszystkich lekcją pokory. Dlaczego Ty? Bo zostałeś wybrany żeby pokazać wszystkim jak kruche jest ludzkie życie, jak ważna jest każda chwila, jak cenna jest miłość. Nie można znaleźć dziś słów, które opisałyby nasz smutek i żal, naszą rozpacz. Ale jedno wiemy na pewno: NA ZAWSZE POZOSTANIESZ W NASZYCH SERCACH.

23 marca 2012 Kubuś skończyłby 3 lata… 

Zapal świeczkę. 


___

Nasze stowarzyszenie zorganizowało pikietę solidaryzując się z rodziną chłopczyka, a także z rodzicami dwumiesięcznej Belgijki Stacy, zmarłej tydzień po podaniu szczepionki. Tutaj więcej na ten temat

(Wszystkie linki do materiałów z mediów dotyczące historii Kubusia zostały zgromadzone tutaj).